piątek, 31 maja 2013

Ach....ta pogoda -,-

Normalnie coś mnie zaraz weźmie! Już drugi raz lekcja obrony odwołana przez pogodę :/ Liczmy tylko, że w końcu do 3 razy sztuka...Tymczasem skoro nie miałam nic do roboty, to sobie jakiś tam filmik skleciłam z tego co miałam + tam parę rzeczy co dzisiaj nakręciłam. Jednak, że jest to mój pierwszy filmik, który zmontowałam, to nie poraża jakością wykonania :D Ale oglądac się da :p
Pozdrawiamy
Weronika&Aura

niedziela, 26 maja 2013

Żeby chciało jej się chcieć....

Niestety lekcja Kamironu została odwołana z powodu deszczu. Następna odbędzie się w czwartek o 19:00.
Tymczasem u nas po za tym nic nowego. Wczoraj byłam strasznie zabiegana i na dłuższy spacer poszliśmy dopiero wieczorem i oglądaliśmy przy tym zachód słońca :)
Dzisiaj za to byliśmy na stosunkowo długim porannym spacerku, na którym Aura porządnie poszalała :D A niedawno bawiliśmy się piłką i skakaliśmy przez przeszkody. No z tymi przeszkodami, to właśnie różnie bywa. Często bez problemu przeskoczy jakąś przeszkodę, tylko jej się nie chce, więc ją taranuje -,- Stąd też tytuł posta. No, ale za to jak już skoczy, to się bosko składa *_* To w jej skokach lubię najbardziej. Także dzisiaj dość krótka notka, ale o czym pisać skoro lekcji w Kamironie nie było :( Za to będzie sporo zdjęc ;)
















Pozdrawiamy
Weronika&Aura

środa, 22 maja 2013

Kamiron lekcja 3. Zmiana i coś extra :)

A więc tak. W poniedziałek byliśmy na 18:00 w Kamironie, jak zwykle na lekcji posłuszeństwa, jednak po jej zakończeniu (ok. 19:00) okazało się, że inna grupa psów ma po nas cwiczenia obronne. Spytaliśmy się p. Kamili, czy możemy zostac - powiedziała, że możemy, więc zostaliśmy :) Okazało się, że Aura boi się bicza i nie chce łapac szmaty. Jednak powoli próbowaliśmy, namawialiśmy i w końcu zaczęła się już z pozorantem w jakimś stopniu szarpac. Potem zaczęłam ją oswajac z bacikiem, aż w końcu doszło do tego, że bacik zamiast jak na początku ją przerażac zaczął ją dodatkowo podjudzac, także jak na 1 lekcję poszło wg mnie bardzo dobrze :) Trudno jednak nie wspomniec o innych psach, które znajdowały się w tej grupie (a było ich całkiem sporo). Stanowczo do najciekawszych należą: Owczarek Australijski, który gdy łapał pozoranta wydawał strasznie śmieszne jęki :D, Owczarek Belgijski - ten z kolei nie wykazywał grama agresji i był w stosunku do pozoranta bardzo uległy (a chodzi na szkolenie już 2 sezon). Ciekawym psem był też wielki Czarny Terier Rosyjski, którego rozmiar po prostu mnie zatkał - przy nim Aura wydawała się malutka (a ma 70cm w kłębie...). No ogólnie, to ciekawie było, od teraz będziemy chodzic właśnie na to szkolenie. Następne spotkanie w piątek o 19:00.
Dzisiaj jednak zamiast zdjęc Aury dam zdjęcia naszych 3-dniowych pisklaczków :D






Pozdrawiamy
Weronika&Aura

niedziela, 19 maja 2013

W ogródku

Dzisiaj w sumie nic się nie działo. Przed jutrzejszym szkoleniem w Kamironie oczywiście się wykąpaliśmy nowym szamponem o zapachu bananowym :D Potem spacerek i za równo poszaleliśmy, jak i pocwiczyliśmy w ogródku. Muszę też przyznac, że Aura jest bardzo cierpliwym i spokojnym psem, bo gdy ,,Menda" (tj. Kropka - nasz ratlerek) zaczęła z całą furią zagryzac puchaty ogon Aury, to ta się tylko patrzała :D Trzeba też wspomniec, że Aura doskonale służy jako poduszka :p No ogólnie wesoło dzisiaj było :D

Pozdrawiamy
Weronika&Aura

sobota, 18 maja 2013

AKCJA TAKA, TONA KARMY DLA ZWIERZAKA !

Dzisiaj tylko prośba o obejrzenie tego filmu: http://www.youtube.com/watch?v=YMw8lsfOxzU
Jeśli liczba wyświetleń osiągnie 0,5 mln, to psiaki ze schroniska z Katowic dostaną 1 tonę karmy :)
Także obejrzyjcie, polubcie i przekażcie dalej!

Pozdrawiamy
Weronika&Aura

piątek, 17 maja 2013

Kamiron - lekcja II

No, a więc w środę byliśmy na II lekcji w Kamironie, która odbyła się w pobliskim lesie. Oczywiście najpierw jednak było trzeba tam dojechac, wzięłam więc Aurę na długi spacer, a potem wsadziliśmy ją do samochodu. W sumie nie było tak źle, a na pewno lepiej niż ostatnio :D Na miejscu, najpierw przeszliśmy kilkadziesiąt metrów, po czym p. Kamila kazała spuścic dwa najłagodniejsze psy (tj. Aura i 8-miesięczny berneńczyk). Chwilę pobiegały i następnie spuszczono Sabę - suczkę Owczarka Środkowoazjatyckiego, która przyszła na szkolenie z powodu agresji w stosunku do innych psów. Jako, że nie była to jej pierwsza lekcja, to Saba zachowywała się w miarę grzecznie. Na koniec spuszczono Alexa - Owczarka niemieckiego, który obszczekiwał ze strachu inne psy, na samym początku obszczekał również i Aurę, ta jednak spojrzała na niego jedynie z miną ,,O co ci chodzi? Ja tylko stoję...." Potem poszliśmy na bardziej otwarty teren i doszedł do nas młody labrador z którym Aura strasznie chciała się pobawic....bez wzajemnosci :) Potem cwiczyliśmy komendy ,,równaj", ,,zostań" z siad i waruj i ,,do mnie". No i wiadomo p. Kamila, starała się również wykorzenic złe nawyki Saby i Alexa. Po szkoleniu pojechaliśmy do domu. Przez połowę drogi Aura  leżała z czego się bardzo ucieszyłam :D Następne spotkanie w poniedziałek o 18:00
Tymczasem dzisiaj nic się nie działo, byliśmy dzisiaj na 2h w lesie i Aura pogoniła 2 kosy :) Coś ostatnio polubiła ptaszki XD








Pozdrawiamy
Weronika&Aura

wtorek, 14 maja 2013

Pies myśliwski

Wczoraj jak zwykle byliśmy na polach, jak zwykle ganialiśmy się nawzajem i jak zwykle Aura wpadła do tamtejszego bajora, bym miała co czyścic :D No i tak chodzimy sobie, chodzimy i nagle Aura się gdzieś zrywa. Patrzę, leci w kierunku brzozy, przegania stamtąd ptaka i leci jeszcze kilkadziesiąt metrów za nim. Potem wraca, ogląda uważnie brzozę, by przypadkiem jakiegoś ptaka nie pominąc i wraca do swoich codziennych zajęc. W trakcie pobytu na polach pogoniła jeszcze parę innych ptaszków. Trochę mnie takie zachowanie zdziwiło, bo przedtem raczej ignorowała jakiekolwiek ptaki. Jak chodziliśmy nad staw i kaczki zrywały się do lotu, to nawet nie spojrzała, a teraz goni pierwszego lepszego wróbla :D W sumie to dobrze, przynajmniej się wybiega. Kupilam również dla Aury nowy grzebyk.
Tymczasem dzisiaj, po wczorajszej mulistej kąpieli, trochę ją umyłam, tj. łapy, dół brzucha i szyję. Na takim bowiem poziomie wczoraj w bajorku zanurzyła się Aura :) Także w czasie jutrzejszej podróży do Kamironu, nie powinna cuchnąc :p No i przyszła dzisiaj następna porcja karmy, bo poprzednia już się jej skończyła. Dostaliśmy w tym również parę drobiazgów w tym szampon.... ah, jak ci producenci dobrze znają indywidualne potrzeby psa :D Po kąpieli, jak nam radziła nasza instruktorka z Kamironu, postanowiliśmy trochę pobawic się z szmatą, by powoli zacząc się przygotowywac do obrony. Okazuje się, ze Aura ma genialny chwyt. Łapała raz, a porządnie. A jak się szmata rozerwała, to łapała jeszcze raz za cały koniec. Miejmy więc nadzieję, że nauka obrony pójdzie nam gładko :)
Grzebyk:
Gratisy:
Zdjęcia ogólnie:












Pozdrawiamy
Weronika&Aura