niedziela, 5 maja 2013

Jak to było z Zulą....

Dzisiaj rano nic ciekawego nie robiliśmy. Jak zwykle spacerek na polach, gdzie Aura, jak zwykle miała swoje odpały :D







 Dzisiaj jednak chcę powiedziec coś więcej o Zuli, bo pies ten miał na początku niezbyt ciekawe życia....
Kiedy Bolo miał już 7 miesięcy, to zadecydowaliśmy, by miał towarzysza - a w tym wypadku: towarzyszkę. Przeglądając strony internetowe, znaleźliśmy informację o sprzedaży rocznej bokserki, która wg autora była dla nas idealna: kochała dzieci, zwierzęta, była ładna i zadbana. Po prostu cud-miód i to w dodatku za darmo. Zadzwoniliśmy i umówiliśmy się. Wtedy jeszcze mieszkaliśmy w bloku, to też tam właśnie przyjechał z bokserką. Facet zwracał się do niej per ,,Księżniczko", a ona sama miała na szyi apaszkę. Jednak jej imię kompletnie nie pasowało do wyglądu. Była strasznie wychudzona. Bez problemu można było policzyc wszystkie kręgi i żebra. Po jakimś czasie zostawił psa i odjechał. Od tamtej pory nie słyszeliśmy, ani nie widzieliśmy go ani razu. Jak by zapadł się pod ziemię. Suczka okazała się bardzo agresywna, prawie zagryzła naszego ówczesnego szczeniaka - Bola. Warczała na wszystko i na wszystkich, i nie wachała się atakowac. Jednak powoli przywracaliśmy jej wiarę w ludzi i inne zwierzęta, także w końcu stała się normalnym, rodzinnym psem, który kocha zabawę i nie zrobiłby celowo krzywdy żadnemu zwierzęciu....no po za psami. Tego jej się nie dało oduczyc. Zagryzła by każdego. Ciekawym zbiegiem okoliczności - Zula ma spiłowane zarówno górne, jak i dolne kły... Kto wie, może z początku miała byc materiałem na psa do walk, tylko okazała się za mała? A może za słaba? Tego raczej się nie dowiemy.... Najważniejsze, że teraz ma dobry dom :)

To na tyle :) 
Teraz będę pisała posty trochę rzadziej, bo wiadomo - szkoła... :/
Pozdrawiamy
Weronika&Aura

2 komentarze:

  1. odnośnie Auri jest na prawdę wielka i piękna.! podczas spacerów z moim Labradorem czasami trzeba się czegoś złapać gdy dopadnie go napad energii,a co dopiero masz ty z taką wielką psinką.odnośnie Bokserki miała trudne życie ale na całe szczęście już wszystko dobrze,niestety niektórzy ludzie są podli.

    pozdrawiam
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, szkoda Zuli ;( Na szczęście znalazła u Ciebie nowy, dobry dom. Aura jest śliczna i widać energiczna :))

    http://www.rasko-sh.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń