piątek, 10 maja 2013

Kamiron

No, a więc wczoraj na 18:00 byliśmy na pierwszej lekcji w Kamironie. Jako, że do Częstochowy mamy ok. 45 min drogi, to wyjeżdżaliśmy trochę po 17. Największym problemem okazał się przejazd, gdyż Aura jechała autem tylko raz (w wieku 2,5 miesiąca - od hodowcy). Także wsadziliśmy ją do bagażnika (a mamy go bardzo duży). Na początku była trochę niespokojna, ciągle wsadzała mi łeb między oparcia od foteli, potem się jednak uspokoiła. Pod koniec drogi ponownie zaczęła się niepokoic, próbowała wejśc do kabiny pasażera, ale ponownie sytuację udało się opanowac.
Kiedy dojechaliśmy, to najpierw Pani zaczęła się wypytywac jakie mamy problemy, czego oczekujemy itp. Chwilę później powiedziała żeby puścic Aurę (byliśmy wtedy na dużym ogrodzonym wybiegu). Następnie wpuściła jednego ze swoich psów - boksera. Aura była wniebowzięta :D Jako, ze normalnie żaden pies albo nie chce, albo właściciel nie pozwala się z nią pobawic, to teraz po prostu szalała z tym bokserem. Potem pani Kamila widząc, że Aura dobrze się zachowuje przy innych psach, to wpuściła drugiego psa - czarnego DONka. Potem jeszcze kazała przywołac psa (po już dośc długim treningu z kiełbasą nie miała z tym żadnych problemów, nawet przy psach :D ) i jeszcze poszliśmy na chwilę na palisadę, stopniowo podwyższaliśmy ją, aż zrobiła się całkiem spora :) Potem poszliśmy na ulicę, gdzie mieliśmy sprawdzic chodzenie przy nodze na ulicy pełnej psów (śmialiśmy się, że sąsiedzi specjalnie dla niej kupowali te psy, bo miał chociaż 1 prawie każdy :D ). Tu okazało się, że nie było tak źle jak myślałam. Pani Kalina dała mi pare wskazówek co robic, by pies nie ciagnął i w następnej kolejności zaczeliśmy cwiczyc ,,siad" i ,,waruj" z marszu. Aura szybko załapała o co chodzi i szło coraz lepiej. Potem wróciliśmy na posesję i dała nam jeszcze parę wskazówek, jak i sporo przykładów złych zachowań innych psów, które szkoliła.
Po ponad 1-godzinnym spotkaniu wyruszyliśmy w drogę powrotną, która już była o wiele spokojniejsze, gdyż znalazłam sposób jak szybko uspokoic Aurę.
Następne spotkanie jest w środę o 18:00, tym razem z resztą grupy, tj: 7/8 miesięczny Berneński Pies Pasterski, Owczarek Niemiecki i Owczarek Środkowoazjatycki. Na pewno zdam relację ;)
Tymczasem dzisiaj, jako, że są upały, to byliśmy w parku nad zalewem i wdrażaliśmy w życie rady dane przez p. Kalinę. Zdjęcia jednak dzisiaj dla odmiany będą Kropkowe :D



Pozdrawiamy
Weronika&Aura

3 komentarze:

  1. my (ja z Baddy'm) mieliśmy chodzić na kurs dobrego zachowania,ale tak wyszło że treserka do nas przyjechała i pokazała nam trochę.wtedy trochę odpuściłam sobie kurs jednak teraz na nowo się nad nim zastanawiam.ogółem przez ostatnie dni czworonóg robi ogromne postępy.! : ))

    pozdrawiam
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym chciała iść na szkolenie z Fadem m.in z powodu nie słuchania mnie gdy go wołam.
    A bardzo mi na tym zależy by się słuchał, i odwoływał od psów czy saren czy zająców.
    Mamy duże pola i z chęcią bym go tam puściła, a on z chęcią by sobie tam pobiegał!
    No ale cóż. Coś za coś.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy kłopotach z przywołaniem radzę chodzic na spacery z aromatyczną kiełbasą (!). Przy każdym przyjściu Aura dostawała kiełbasy/szynki i w końcu nauczyła przychodzic :)

      Usuń