sobota, 4 maja 2013

Mój pies (nie)idealny

Wczoraj w sumie nic się nie działo. Ja jak zwykle w dni wolne wyszłam na wieczorny spacerek. Robiło się już ciemno, a powietrze było rześkie. Szłam sobie, a przy mnie człapał wielki pies, na którego grzbiecie mogłam bez problemu oprzec moją lewą dłoń. Tak zaczęłam myślec...pies idzie ładnie przy nodze, nie wariuje jakoś specjalnie przy psach, umie parę sztuczek, chętnie się uczy, nie ciągnie, nie szczeka, nie rzuca się na ludzi, czy inne psy, a ja ciągle do niego mam jakieś pretensje. To, że nie skupia się zawsze na mnie, że łatwo go rozproszyc, że nie przechodzi obok psów jak by one nie istniały....a to przecież tak naprawdę jeszcze szczenię :) ,,Mały" szczeniaczek, który chce pobawic się z innymi psami, złapac motyla, czy poszalec jak by nigdy nic na otwartych przestrzeniach :) Czasem o tym zapominam i widzę w nim tylko niedoskonałości, zamiast widziec, to w czym jest naprawdę dobry. Mam nadzieję, że jako przyjaciel wybacza mi takie momenty :D
A dzisiaj po za spacerami byłam (niestety bez psa) w zoo w Opolu i mogłam tam ujżec m.in. 2 zwierzaki z rodziny psowatych: wilka i wilka grzywiastego. Fajne zwierzaki. Za to jak wieczorem wróciłam, to Aura miała do mnie wyrzuty, co tak spacer jest dzisiaj późno :D




Oprócz tego, mamy zamiar razem z Aurą wziac udział w wystawie, ale o tym jeszcze pewnie kiedyś wspomnę ;)
To na tyle. 
Dzięki za uwagę.
Pozdrawiamy
Weronika&Aura

2 komentarze:

  1. spacer wieczorny na pewno udany,nim się obejrzysz wszystko szybko przeleci,mój biszkopt ostatnio miał już dwa lata.odnośnie wypadu do ZOO pewnie było ciekawie,zdjęcia fajne.

    odnośnie bloga jestem tu pierwszy raz,a więc obserwuję i będę często wpadać i komentować.czekam na następną notatkę.

    pozdrawiam i zapraszam do nas. --> http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń