piątek, 21 czerwca 2013

Ach te upały....

Tak, przez ostatnie dni, było gorąco. Żar również i dzisiaj leje się z nieba, także z Aurą wychodzę tylko rano i wieczorem, kiedy to da się życ :) Ma byc również dzisiaj lekcja obrony w Kamironie, ale czy będzie - nie wiem, bo mówią w telewizji, że mają byc burze (a niech spróbują tylko! Przez ostatnie chyba 3 tygodnie żadnej lekcji nie było i teraz zaś, akurat dziś ma byc beznadziejnie!? ). Internet uważa inaczej....w nim też pokładam największe nadzieje :) Parę dni temu padał wcale nie taki mały grad, no i po tym gradzie....moja szklarnia zamieniła się w sitko... O_o Jest w niej pełno dziur. Jak będzie lekcja w Kamironie, to pewnie za parę dni będzie nowy wpis, a jak nie...to pewnie dłużej trochę poczekacie :p
A powracając do dnia dzisiejszego - Aura została dzisiaj porządnie wyczesana z tego swojego zimowego puchu, teraz powinno byc jej lżej :) Więcej chyba nie nic do pisania -  bo i o czym, skoro połowę dnia spędzam przed wentylatorem, a Aura zmoczona leży w cieniu pod śliwą :)









Pozdrawiamy
Weronika&Aura

2 komentarze:

  1. upały są straszne z racji tej Baddy dużo pływa. :) a spacery tylko w lesie czy w parku gdzie jest dużo cieniu.

    pozdrawiamy
    Baddy i Ola.

    OdpowiedzUsuń
  2. OJ, u nas też są upały :D przez to musimy sobie odmówić trochę agility i frisbee , bo Toffi szybko się męczy :)
    Cudne zdjęcia! Piękne te z kwiatami! <3

    Pozdrawiamy
    Julia&Toffi

    OdpowiedzUsuń