czwartek, 26 września 2013

Zakupy i inne :)

Byłam we wtorek u weterynarza na kolejną partię zastrzyków, dla mej kotki - Mruni (musi je dostawac, by normalnie funkcjonowac) i korzystając z okazji zajrzałam do wetowego sklepu w poszukiwaniu obroży dla mojego cielaczka. Na zimę uznałam bowiem, że zrezygnuję z łańcuszka, bo to wiadomo - metal i tak średnio się nadaje na surowe mrozy.... No, więc poszperałam trochę i znalazłam taką fajną mocną, parcianą ze wstawką skórzaną. Kosztowała mnie 22zł :) Niestety nie zrobiłam jej zdjęcie, ale widac ją trochę na niektórych niżej :) 
Ostatnio też na spacerze rzucił się na mnie wściekły york XD Idę sobie spokojnie miastem, a tu nagle zza bloków wyskakuje taka mała kulka i biegając w kółko wokół obszczekuje nas zawzięcie. Aura stanęła popatrzała i następnie machając ogonem zaczęła zapraszac do zabawy :D To dla niej typowe, nigdy nie straci dobrego humoru :D Właściciel podszedł mówiąc do swojego psa, że przecież Aurę zna - okazało się, że często obok nas przechodzą, a wiadomo, Aura jest charakterystycznym psem :) Na tym dośc krótkim spacerku zobaczyliśmy jeszcze 3 inne yorki i kundelka.... Czy u was yorki też są tak popularne? Bo u mnie jak się wyjdzie na miasto, to po prostu nie można ich nie zobaczyc chociaż 1 raz XD 
A wczoraj byłam w Biedronce, gdyż przeczytałam na innym blogu, że ponoc są tam fajne rzeczy dla zwierząt. I rzeczywiście były :) Kupiłam tam Aurze fany biało-zielony szarpaczek, tóry od razu wypróbowaliśmy (zdjęcia) i "taaaką sweeeetaśną" różową obróżkę z diamencikami dla Kropki - no po prostu nie mogłam się przed tym powstrzymac XD A tak na serio, to Kropencjusz prezentuje się w niej całkiem nieźle :)



Mój mały świr <3



O jakie zębiska :D

A oto jak się teraz Aura prezentuje, co prawda na tym zdjęciu jej nie ustawiałam ani nic, ale widac, że jej się trochę przytyło przez wakacje :D

I Kropencjusz w obróżce :D


Pozdrawiamy
Weronika&Aura

niedziela, 22 września 2013

Konkurs i Aura na szkle :D

No, u nas się w sumie nic specjalnego nie działo. Byliśmy wczoraj jak zwykle na długim sobotnim spacerku i na łączce przed lasem znaleźliśmy podgrzybka złotawego :p Posztuczkowaliśmy trochę i ogólnie takie drobnostki :)
Ostatnio znalazłam sobie nowe zajęcie - malowanie farbą do szkła, czyli maluje się farbą na folii, potem można to odlepic i przylepic na szkło :D wymyśliłam takie coś, że namaluję wszystkie swoje zwierzaki. Oto co już zdołałam zmalowac:
Niedokończony

Aura jest dopiero w trakcie malowania :D

I gotowe malowidła xd


Biorę też udział w konkursie organizowanym przez MójPsiŚwiat. Zrobiłam na ten konkurs filmik, niektóre z tych materiałów z pewnością widzieliście, jednak na pewno nie wszystkie :)


A jak już jesteśmy przy filmikach, to właśnie mam taki jeden co mi się strasznie podoba :) Jest to taniec z psem, a dokładniej z nowofundlandem, to on zainspirował mnie do tego, by nauczyc Aurę stępu hiszpańskiego :) 

A tu jeszcze moje akwarium, którego zdjęc niewiedziec czemu an bloga jeszcze nie wsadzałam :)


Pozdrawiamy
Weronika&Aura

wtorek, 17 września 2013

Zerwijmy łańcuchy !

Tak jak pisałam, byłam w niedzielę na akcji "Zerwijmy łańcuchy" odbywającą się na naszym Lublinieckim ryneczku :) Zaczęło się o 12, jednak ja przyszłam jakieś 20 minut później. Zainteresowanie wbrew obawom było dośc duże i łańcuchy przy budach były cały czas "zajęte" (naprawdę nie wiem jak to inaczej nazwac XD ), jednak i ja poczułam ciężar łańcucha na szyi. Trzeba przyznac, że do najlżejszych nie należał. Oczywiście byłam tam z moim cielakiem :D Ciągnęła czasem trochę do psów, ale większych problemów nie było ;) Oczywiście Aura też wzbudziła zainteresowanie i nie zabrakło osób które chciały ją pogłaskac. Zgadzałam się na to, gdyż doszłam do wniosku, że przy tej rasie bardzo ważna jest socjalizacja i kontakt z ludźmi. Słyszałam już o masie przypadków, gdy moskale okazywały się psami, których nawet nie można dotknąc, bo się rzucą ku człowiekowi...Ta rasa ma agresję i obronę we krwi, nie trzeba jej dodatkowo tego uczyc. Także Aura, do PRZYJAŹNIE nastawionych ludzi tez jest przyjazna, w innych wypadkach już niekoniecznie... Ale na swoim terenie, to nawet przechodniom nie odpuści ;)
Ogólnie było fajnie, spotkałam się tam z Justyną od Czarki i Scarlet i obie zostałyśmy tam już do końca akcji :) No to pora na zdjęcia ;)



Przykuta XD
 Pozdrawiamy
Weronika&Aura

sobota, 14 września 2013

Grzybobranie part II i inne spacery :)

No, a więc zaś byliśmy na grzybach i tym razem wzięłam aparat :p Także zdjęcia i filmiki są, choc te drugie zobaczycie dopiero w jednym większym filmiku, który klecę już od tygodnia XD Zobaczymy co z tego wyjdzie :) Po tych deszczach grzybów było naprawdę dużo mimo iż wyszliśmy o 14:00  O_o . Znaleźliśmy nawet jednego borowika :D
Razem z Aurą byliśmy w Mcdonaldzie, niestety Aura musiała zostac przy stojaku na rowery i obeszła się smakiem...miała takie smutne oczyska :D
Idziemy też jutro, w niedzielę o 12:00 na akcję "Zerwijmy łańcuchy" odbywającą się w naszym mieście. Oczywiście wezmę aparat i zrobię też fotorelację :D A w waszych miastach też macie te akcję? Idziecie na nią?
Dodatkowo jako ciekawostkę dodam, że niedawno jak mierzyłam Aurencjusza, to mój cielaczek miał 72 cm, także urósł trochę :) Mam nadzieję, że zostanie w tym wymiarze, bo wzrost 72-73cm jest idealnym dla tej rasy ;)
Przed Mcdonaldem

Na grzybkach :D


Moja morda piękna <3
 Pozdrawiamy
Weronika&Aura

sobota, 7 września 2013

Grzybobranie

Hejka :)
Tak wiem, ostatnimi czasy rzadko piszę posty, ale uznałam, że będę dawac posty tylko wtedy, gdy będę robiła coś chociaż trochę bardziej interesującego niż codzienny spacerek :) No to do rzeczy :p
No, a więc dzisiaj byliśmy na spacerze do lasu połączonym z grzybobraniem. Najpierw szliśmy spory kawałek leśną drogą i dopiero potem weszliśmy w las na poszukiwanie grzybów. Szukaliśmy ich już jakiś czas, aż w końcu znaleźliśmy jednego grzyba :D Z nadzieją więc przeszukiwaliśmy okolicę, Aura jednak już zmęczona tak długim spacerkiem położyła się w pobliżu drzewa. Uznałam, że skoro chce odpocząc, to ją do tego drzewa przywiążę i sama spenetruję resztę okolicy. Przywiązałam i poszłam dalej, po chwili wróciłam do Aury i patrzę - ma grzyba tuż obok łapy O_o No dobra, patrzę potem, a po drugiej stronie, przy jej boku następny grzyb, i następny, i następny....łącznie w okolicy Aurowego cielska znalazłam jakieś 6 grzybów :D Potem się śmiałam, że ona je po prostu wyczuła i tak samo jak pies tropiący, gdy coś wyczuje, to po prostu się kładzie :p I tak cudem jest, że ani jednego nie zgniotła, tylko ułożyła się idealnie między nimi XD No potem jeszcze szukałam w okolicy grzybów i sporo ich jeszcze w tym miejscu znalazłam, szkoda tylko, że same podgrzybki, ale zawsze coś ;) Dalej poszliśmy jeszcze trochę lasem, Aura oczywiście musiała zaliczyc jakąś leśną pseudo-rzeczkę i tym samym się pięknie ubrudzic, po za tym pojadła też trochę jagód :). Potem szliśmy już lasem trzymając się obwodnicy i tym sposobem zmęczeni doszliśmy do obrzeży miasta. Po spacerku Aurze wyjątkowo dopisał apetyt i wszystko zjadła, a potem jeszcze żebrała o winogrona, jednak, jako, że jest to dla psów niezbyt wskazane, to dałam jej tylko 2, mimo iż bardzo je lubi...no cóż, zakazany owoc smakuje najlepiej :D

Nasze zebrane grzybki :)

"Daj mi! Daj mi! No daj mi! Której części "daj mi" nie rozumiesz?! " - to mówią jej oczy gdy mam coś do jedzenia :D

Zmęczony, mokry, brudny pies po spacerku :)


"I ty myślisz, że się najem dwoma winogronkami...? "

Pozdrawiamy
Weronika&Aura