sobota, 14 września 2013

Grzybobranie part II i inne spacery :)

No, a więc zaś byliśmy na grzybach i tym razem wzięłam aparat :p Także zdjęcia i filmiki są, choc te drugie zobaczycie dopiero w jednym większym filmiku, który klecę już od tygodnia XD Zobaczymy co z tego wyjdzie :) Po tych deszczach grzybów było naprawdę dużo mimo iż wyszliśmy o 14:00  O_o . Znaleźliśmy nawet jednego borowika :D
Razem z Aurą byliśmy w Mcdonaldzie, niestety Aura musiała zostac przy stojaku na rowery i obeszła się smakiem...miała takie smutne oczyska :D
Idziemy też jutro, w niedzielę o 12:00 na akcję "Zerwijmy łańcuchy" odbywającą się w naszym mieście. Oczywiście wezmę aparat i zrobię też fotorelację :D A w waszych miastach też macie te akcję? Idziecie na nią?
Dodatkowo jako ciekawostkę dodam, że niedawno jak mierzyłam Aurencjusza, to mój cielaczek miał 72 cm, także urósł trochę :) Mam nadzieję, że zostanie w tym wymiarze, bo wzrost 72-73cm jest idealnym dla tej rasy ;)
Przed Mcdonaldem

Na grzybkach :D


Moja morda piękna <3
 Pozdrawiamy
Weronika&Aura

12 komentarzy:

  1. Fajne zdjęcia ;D
    Aura - nie rośnij!!! :)
    W sumie nawet nie wiem, czy u mnie będzie ta akcja... Nie zastanawiałam się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jakim mieście mieszkasz? Na stronie tej akcji piszą gdzie będą :)

      Usuń
  2. Zawsze chciałam się wybrać na tę akcję, jednak do najbliższym mieście od mojego miejsca zamieszkania jest 60 km, więc się nie wybiorę.
    Aura ma bardzo pyszczkowy kaganiec :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też będę w Lublińcu na akcji Zerwijmy Łańcuchy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas nie ma żadnej akcji :c
    Aura- ale ty jesteś ogromna :DDD
    My też chodzimy na grzyby, i coraz więcej przynosimy!
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja do najbliższego miasta, gdzie się to odbywa mam 100km, więc tam nie będę :(. Piękne zdjęcia :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Narobiłaś mi smaczku tymi grzybami, wkrótce sama muszę się wybrać! :)
    Mniemam, że spacerek udany. Nie zdzierżę jednak zostawiania psa przed sklepem/barem, za co należy się drogiej właścicielce bura. Lepiej zostawić zwierzę w domu niż narażać na stres (bo większość pozostawionych "na chwilę" czworonogów bardzo przeżywa nawet krótkie rozstanie w obcym miejscu) i różne niebezpieczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że Aura cały czas nas widziała :) My siedzieliśmy na zewnątrz, jakieś 3/4 metry od niej :)

      Usuń
    2. Jeśli tak wyglądają problemy, to raczej powód do radości. ;)

      Usuń
    3. Nie wiem czemu napisałam problem....no, ale wiadomo chyba o co chodzi :D

      Usuń
  7. mhm fajnie że byliście na grzybkach. :) my mieszkamy w takim małym miasteczku w górach i nie ma u nas się nie odbywa. :c fajnie macie.


    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja o tym dopiero teraz się dowiedziałam, w sensie o tej akcji.. No niestety. Tak to jest jak się nie wchodzi na komputer. No cóż, trudno. Za pewne ta akcja była w Plazie/Focusie u nas w Rybniku, tak jak w zesżłym roku. Na przyszły rok muszę jechać.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń