sobota, 7 września 2013

Grzybobranie

Hejka :)
Tak wiem, ostatnimi czasy rzadko piszę posty, ale uznałam, że będę dawac posty tylko wtedy, gdy będę robiła coś chociaż trochę bardziej interesującego niż codzienny spacerek :) No to do rzeczy :p
No, a więc dzisiaj byliśmy na spacerze do lasu połączonym z grzybobraniem. Najpierw szliśmy spory kawałek leśną drogą i dopiero potem weszliśmy w las na poszukiwanie grzybów. Szukaliśmy ich już jakiś czas, aż w końcu znaleźliśmy jednego grzyba :D Z nadzieją więc przeszukiwaliśmy okolicę, Aura jednak już zmęczona tak długim spacerkiem położyła się w pobliżu drzewa. Uznałam, że skoro chce odpocząc, to ją do tego drzewa przywiążę i sama spenetruję resztę okolicy. Przywiązałam i poszłam dalej, po chwili wróciłam do Aury i patrzę - ma grzyba tuż obok łapy O_o No dobra, patrzę potem, a po drugiej stronie, przy jej boku następny grzyb, i następny, i następny....łącznie w okolicy Aurowego cielska znalazłam jakieś 6 grzybów :D Potem się śmiałam, że ona je po prostu wyczuła i tak samo jak pies tropiący, gdy coś wyczuje, to po prostu się kładzie :p I tak cudem jest, że ani jednego nie zgniotła, tylko ułożyła się idealnie między nimi XD No potem jeszcze szukałam w okolicy grzybów i sporo ich jeszcze w tym miejscu znalazłam, szkoda tylko, że same podgrzybki, ale zawsze coś ;) Dalej poszliśmy jeszcze trochę lasem, Aura oczywiście musiała zaliczyc jakąś leśną pseudo-rzeczkę i tym samym się pięknie ubrudzic, po za tym pojadła też trochę jagód :). Potem szliśmy już lasem trzymając się obwodnicy i tym sposobem zmęczeni doszliśmy do obrzeży miasta. Po spacerku Aurze wyjątkowo dopisał apetyt i wszystko zjadła, a potem jeszcze żebrała o winogrona, jednak, jako, że jest to dla psów niezbyt wskazane, to dałam jej tylko 2, mimo iż bardzo je lubi...no cóż, zakazany owoc smakuje najlepiej :D

Nasze zebrane grzybki :)

"Daj mi! Daj mi! No daj mi! Której części "daj mi" nie rozumiesz?! " - to mówią jej oczy gdy mam coś do jedzenia :D

Zmęczony, mokry, brudny pies po spacerku :)


"I ty myślisz, że się najem dwoma winogronkami...? "

Pozdrawiamy
Weronika&Aura

8 komentarzy:

  1. Ciekawie, ciekawie :) Ładne zdjęcia.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aura specjalnie znalazła dla ciebie grzybki, bo widziała jak się męczysz XD. Ja tak w wakacje kazałam Kibie szukać ładnych, dużych i dojrzałych truskawek, tam gdzie siadała były zawsze ogromne kępy tych pięknych owoców. Psy rozumieją więcej rzeczy niż nam się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w lesie bym prędzej te grzyby zdeptała niż je zobaczyła :D Także gratuluję tak "udanych" zbiorów.
    Ładne zdjęcia. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja szczerze mówiąc byłam raz na grzybach,tego roku bardzo mało,dawniej częściej wybierałam się na grzybki.gratuluje zbiorów.! Aura widzę taki sam żebrak jak Baddy.! zdjęcia są bajeczne. *.*
    dzisiaj powróciłam do bloggerowania,mam nadzieje że o nas nie zapomniałaś i będziesz czytać moje posty,a ja od dziś systematycznie będę Was odwiedzać.! --> http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie zapomniałam o was :D

      Usuń
  5. Aura jest prze-świetna! I piękne ma imię. :)
    Zdarzało się, że mój mniejszy pies również znajdował w lesie grzyby, gdy wybieraliśmy się na poszukiwania. Jednak z czasem coraz ciężej było na nie trafić, w tym roku nie miałam jeszcze okazji. Na pewno wybiorę się z rodziną na opieńki, może i tym razem Ruterek będzie nam towarzyszył.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do poznania mojej małej Brygady. (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imię to akurat z rodowodu ma, choc na początku mieliśmy ją w domu nazywac "Misza", no ale jakoś tak inaczej wyszło i wszyscy mówili na nią "Aura" :D cO Do grzybów, to wydaje mi się, że teraz po deszczach powinno byc ich więcej, więc warto spróbowac ;)

      Usuń