piątek, 8 listopada 2013

Biało - wszędzie biało !

I to wcale nie od śniegu, tylko od Aurowej sierści :D Po paru miesiącach świętego spokoju nadszedł znowu ten straszny czas - czas linienia, kiedy to spędzasz 2h na szczotkowaniu, a i tak, gdy się pies o ciebie obetrze stajesz się biały :D No trudno, trzeba to jakoś wytrzymac.
Ostatnimi czasy pogoda nie dopisywała, cały czas lało, albo chociaż mżyło - nie zachęcało to do wyjścia z domu....dziś jednak było bardzo ładnie - słoneczko delikatnie przyświecało i było ciepło w porównaniu z poprzednimi dniami :) Także nie zmarnowaliśmy okazji i najpierw trochę pocwiczyliśmy przed domem, a potem poszliśmy się przejśc do lasu. Ogólnie jestem z Aury coraz bardziej zadowolona - nie ciągnie już jak kiedyś do psów, tylko patrzy zainteresowana, trochę podkłusuje w miejscu, ale nie rzuca się :D A jak dłużej na jakiegoś psa popatrzy, to już w ogóle odpuszcza. Po za tym jest ok, idzie spokojnie przy nodze i nie napina smyczy :)
W lesie trochę poskakaliśmy przez powalone pnie i poszliśmy na parkowy plac zabaw - jedyny u nas w mieście gdzie nikomu nie przeszkadza obecnośc psa :) Osobiście uwielbiam tam chodzic, położony wśród drzew z wieloma fajnymi rzeczami przez które można skakac, przechodzic i przebiegac :D Ogólnie zrobiliśmy tam sobie fajną trasę crossową :p
Potem wracając już wykończeni tą bieganiną i skakaniem szliśmy dróżką i z naprzeciwka nadjeżdżał powoli jakiś dziadek, na nasz widok przejeżdżając obok powiedział tylko - "O! Doberman!" . Nie mając zbytnio czasu na odpowiedź uśmiechnęłam się tylko niemrawo, ale wewnątrz mnie po prostu rozwalało od śmiechu :D Może pomylili szczeniaki i zamiast moskala dostałam dobermana ? :D Nie wiem, w każdym razie szłam już dalej z moim "dobermanem" do domu :p
Po drodze spotkaliśmy jeszcze helikopter, który leciał wyjątkowo nisko nad nami. Aura oczywiscie zdziwiona ta wielką machiną czujnie wodziła wzrokiem za maszyną aż zniknęła nam z oczu :)
Zrobiłam też sesje Aurze, Kropce i paru kwiatkom :D


O jaki groźny pies :D




A tak wygląda teraz sylwetka Aury :)




Sztuczka "proś", niestety Aura na tym zdjęciu już ją kończy i opuszcza łapy, normalnie są one w górze :)

Pozdrawiamy
Weronika&Aura

10 komentarzy:

  1. Super zdjęcia! :) U nas wszystko białe już zniknęło :). Nareszcie :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A także dziękuję za umieszczenie naszego bloga w "Blogi, które czytam i polecam..." :) To dla Nas wiele znaczy :).

      Usuń
    2. Ależ proszę, zasługujecie na to :)

      Usuń
  2. HeHe skąd ja to znam xD
    Ostatnio sprzątałam pod łóżkiem i cały worek sierści wymiotłam =D

    http://okruszek-moj-psi-przyjaciel.blogspot.com/

    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjęcia! Moje psy się (chyba) wcale nie lenią :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, to szczotkowanie i 'białość' jest najgorsze! :)
    Ej, taką sama obroże jak Aura, ma też moje psisko (tą niebieską)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zdjęcia :)
    http://blognaczterylapy6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominowałam Wasz blog do Liebster Blog Award! :)
    Więcej szczegółów tutaj; http://requestdog.blogspot.com/2013/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Aura jest piękna :) Znam ten kłopot z sierścią :)

    http://aussie-dog-world.blogspot.com/

    Pozdrawiamy: Dominika&Kentucky :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie jest tak ze kundelka linieje cały rok ;P Ale w znikomych ilościach.

    Poza tym chciałabym nominować Cię do Libster Blog Award. Wszystkie szczegóły tutaj: http://lunatheactivedog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń