niedziela, 10 listopada 2013

Nowe ringo i pogrzeb.....

No, ale na wstępie najpierw poproszę o lajki pod tym zdjęciem zdjęcie - KLIK - Z góry dzięki :)
Powracając do tematu... Niedawno bawiłam się z Aurą naszym starym ringiem - naprawdę starym, zostało ono bowiem kupione jakieś 8/9 lat temu, kiedy to boksery jeszcze były małe - no i się tak bawimy, i żeby Aura sobie troche więcej pobiegała postanowiłam przerzucic jej to ringo za płot, który dzieli nasz ogród na dwie części. A jako, że stałam od niego dośc daleko, zrobiłam spory zamach...problem w tym, że za późno puściłam ringo i zamiast w dal - poleciało w górę, a dokładnie na dach XD No cóż nie będę się fatygowac, po stare zniszczone ringo, więc poszłam kupic nowe. Kupiłam w sklepie takie fajne ringo o zapachu waniliowym za 11zł - Aura je pokochała :D Ale u mnie tata i tak się uparł i jakimś cudem tamte stare ringo zdjął XD Także teraz mam 2 ringa...ale i tak mi się kasa zwróciła, bo oddałam stary rower na złom i dostałam całe 11.70zł, także jestem na plusie :p
To było wczoraj, dzisiaj tymczasem zaczęłam się zastanawiac nad zrobieniem jakiegoś filmu i zaczęłam kręcic przed domem wstępne materiały do niego - ale to czy film w istocie powstanie, to inna bajka :p. Po jakimś czasie patrzę kot (Kicia) mi strasznie miauczy pod drzwiami frontowymi. Trochę się zdziwiłam, bo zazwyczaj wchodzi drzwiami tarasowymi, czyli tam gdzie nie ma Aury...no cóż miałam tylko nadzieję, że jak skończę to Kici już nie będzie, bo inaczej Aura ją pogoni. Miauczała tak z 10/15min, jednak jak już skończyliśmy kota nie było. Zaczęłam porządkowac smycze i obroże Aury i Zuli, gdy zauważyłam, że Aura coś zawzięcie obwąchuje przy drzwiach - okazało się, ze Kicia zostawiła mi prezent - jeszcze ciepłą, martwą sikorkę bogatkę :/ Niestety u niej zdarza się to dośc często. To prawdziwy myśliwy :D Wzięłam więc ptaka, wykopałam dół z tyłu ogrodu i obłożyłam kamieniami. W ten sposób powstał kolejny z wielu już w większości zapomnianych małych ptasich i myszych grobków w naszym ogródku....
Po za tym mam zamiar wstac jutro wcześnie rano i zrobic Aurze sesję w lesie - czy to mi się uda. Zobaczymy :D
Pozdrawiamy
Weronika&Aura

5 komentarzy:

  1. Świetne ringo! Wystraszyłam się jak zobaczyłam w tytule słowo pogrzeb. Jak dobrze, że to tylko ptak... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne to :D U mnie w sklepach jest pełno takich zabawek... ależ one pięknie pachną :D

    http://okruszek-moj-psi-przyjaciel.blogspot.com/

    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne ringo,życzymy miłej zabawy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ringo jest znakomite. *.* ja gdy byłam małą dziewczynką biegałam i zakopywałam wszystkie myszki,ptaszki... ehh... dużo tego. :D zazdroszczę że możesz chodzić już na sesję. ♥ ja czekam na upragnioną lustrzankę - nadal. :C

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne te ringo! Może za niedługo pojawi się na blogu recenzja? :)

    OdpowiedzUsuń