czwartek, 31 grudnia 2015

I tak oto minął kolejny rok....

Jak wszyscy, tak i ja napiszę swego rodzaju podsumowanie roku 2015. Szczerze mówiąc jednak jest to dla mnie wyjątkowo trudne, ponieważ nie miałam żadnych postanowień z tym rokiem związanych. Ja najkrócej mówiąc "żyję chwilą" - to co mi los przyniesie, to przygarnę :)
Rok 2015 był rokiem bardzo przeciętnym - nie był ani zły, ani dobry. Nie dokonałam w nim niczego wybitnie dobrego, ale też i niczego wybitnie durnego :) Ogólnie więc raczej nie ma co narzekać. Był to jednak w moim mniemaniu rok trochę "odpoczynkowy" o ile ktoś w ogóle zrozumie to dziwaczne określenie. Niewiele robiłam, niewiele chciałam zmienić, ale i przynajmniej niczego nie psułam. Wydaje mi się, że trochę przez konia zaniedbałam psa i to się w tym roku bardzo uwydatniło, więc może odchodząc od mojej reguły, postanowię sobie coś na 2016 rok - bardzie sprawiedliwie będę rozporządzać czasem między koniem, a psem :)






Pozdrawiamy
Weronika&Aura

piątek, 25 grudnia 2015

Wesołych Świąt! :D

Ja to się jednak nie nadaję na blogera - chyba nikt nie dodaje postów tak nieregularnie jak ja xD No, ale cóż jak już jestem, to cieszmy się i radujmy, bo oto święta Bożego Narodzenia, czyli czas rozpusty dla psów i ich właścicieli.
Jednak o ile święta są dla psów całkiem przychylne, to Sylwester już nie, wiadomo - fajerwerki. A tak się składa, że Aura panicznie się boi fajerwerków i te wszelkie ziołowe uspokajacze niezbyt jej pomagają (w tym roku zapodamy jej chyba coś mocniejszego). Nie wyobrażacie sobie nawet jak niebezpieczny może być ponad 50kg przerażony moskal, który w Sylwestra zachowuje się jak ślepy taran i trzeba uważać, bo cały czas szuka okazji, by się wbić pod człowieka w poszukiwaniu obrony ;_;
No, a tak z innej beczki, to jestem szczęśliwym posiadaczem nowego obiektywu i powoli testuję jego możliwości [na razie nieudolnie] - niestety klimat mało świąteczny, ale cóż...pogoda raczej mało zimowa ;)



Pozdrawiamy
Weronika&Aura

niedziela, 5 lipca 2015

Wszystko i nic..

U nas nic ciekawego...łazimy sobie nad staw, by się psina trochę ochłodziła w jakże czystej (czyt. pies wychodząc wygląda jak wielki śmierdzący potwór) lublinieckiej wodzie...
Aura nie znosi upałów i to po niej widać. Oczywiście im cieplej, tym pies mniej je - jak by nie była wystarczająco chuda ;_;
Po za tym w planach mamy wyjazd na wystawę do Kędzierzyna-Koźle :)
fp o Librze

Pozdrawiamy
Weronika & Aura

sobota, 25 kwietnia 2015

BEST OF BEST

Byliśmy dziś na wystawie we Wrocławiu. Pojechaliśmy czysto rekreacyjnie, za namową jednej z hodowczyń. Na wystawie było 68 psów, w tym 10 Moskiewskich Stróżujących.
Najpierw wygraliśmy swoją klasę wśród suk, potem zostaliśmy zwycięzcą rasy, następnie zostaliśmy najlepszymi wśród psów dorosłych wszystkich ras (BEST IN SHOW), a na sam koniec, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu Aura została zwycięzcą Memoriału NATANA Wilcze Serce, czyli BEST OF BEST - obejmującą wszystkie psy, wszystkich ras! :D
Także wyjechaliśmy bez wielkich nadziei, a wróciliśmy z 3 flo, 2 pucharami, 2 torbami z nagrodami i 15kg karmy...także no...jak na pierwszą wystawę w życiu nie mogę narzekać :D Trzeba też jednak przyznać, że Aura zachowywała się perfekcyjnie i to na pewno też pomogło jej w wygranej :)

BEST OF BEST

BEST IN SHOW

Jęzorek <3

Przed rozpoczęciem wystawy

Oczekując na swoją kolej :)

Moskalowa gromada :)

Tu już jako zwycięzca rasy

Walcząc o tytuł BEST IN SHOW


Walcząc o tytuł BEST OF BEST


Pozdrawiamy
Weronika&Aura

niedziela, 22 marca 2015

Pies obronny - rozważania

Siedzę chora w domu, nie mam nic do roboty, więc uznałam, że może coś tutaj naskrobię...
Pies obronny - czy to w ogóle ma jeszcze sens? Czy ktoś w ogóle jeszcze kupuje psa po to, by pilnował obejścia?
Na pierwszy rzut oka to nie ma sensu - wystarczy gaz łzawiący, paralizator, czy po prostu kulka w łeb, by pies już nie przeszkadzał w dojściu do domu. A jednak biorąc Aurę pod dach kierowaliśmy się też tym, by pies spełniał funkcję obronną, poszliśmy nawet na szkolenie - głównie po to by sprawdzić jej umiejętności "w akcji" (a w czasie tego szkolenia Aura ledwo skończyła 1 rok).
Muszę przyznać, że po tym szkoleniu często zostawiam po prostu otwarte drzwi od domu. Wiele osób pewnie pomyśli "to głupie - przecież, gdyby złodziej chciał, to i tak psa wyminie i się dostanie do domu". No właśnie gdyby chciał. Złodziej ten również, gdyby chciał bez problemu poradziłby sobie z zamkiem w drzwiach i szybą w oknie, ale nie chce. Czemu? Bo mu się to nie opłaca, dom mam takich jakich mnóstwo w okolicy i naprawdę nie ma po co robić wielkiego "napadu", a dodatkowo wielki, robiący raban o byle co pies ostatecznie zniechęca ewentualnego włamywacza.
Jest też inna sprawa: taki pies skutecznie zniechęca drobnych rzezimieszków, którzy chcą ukraść kosiarkę z ogródka. W końcu komu opłacałoby się tak narażać dla jakiejś głupiej kosiarki?
Podsumowując myślę, że pies jako taki, nie spełnia takiej funkcji obronnej jak kiedyś, jest natomiast dość dobrym "straszakiem" i myślę, że złodziej mając do wyboru 2 identyczne domy, gdzie w jednym psa nie ma, a w drugim jest, to nie zastanawiałby się długo nad wyborem.
A jakie wy macie zdanie na ten temat?

___________________________________________
A tu takie wspomnienie Aury ze szkolenia :)

Pozdrawiamy
Weronika&Aura


sobota, 21 lutego 2015

Spacerkujemy

Ściągnęłam niedawno aplikację endomondo - fajna sprawa :D
Macie więc tutaj link do naszego dzisiejszego spacerku + zdjęcia .
* Udało nam się rozpędzić raz do 16.1km/h - następnym razem spróbujemy pobić ten rekord :D
https://www.endomondo.com/workouts/475300925






Pozdrawiamy
Weronika&Aura

sobota, 14 lutego 2015

To już jest koniec...

...ferii zimowych :p Koniec więc z siedzeniem w stajni cały dzień, koniec życia bez zamartwiania się o to czego trzeba się nauczyć na kartkówkę z chemii.... Ehh....szkoda gadać - byle do wakacji! :D
U nas już wyjątkowo wiosennie, rano jak wyszłam do zwierząt powietrze było wręcz "przesiąknięte" wiosną - mam nadzieję, że to już końcówka zimy i nie będzie żadnych mroźnych niespodzianek.
Jako, że pogoda piękna, wyszłyśmy razem z Aurą do lasu - chodziłyśmy po przypadkowo napotkanych dróżkach, a jako, że akurat w tej części lasu układ ścieżek jest dość prosty i ciężko się zgubić, to ze spokojem zapuszczałyśmy się w mniej znane zakątki lasu :) Aura miała też okazję wykąpać się w rzeczce, co naturalnie wykorzystała - co z tego, że śnieg leży i zimno? Ten pies przecież nie ma układu nerwowego i nie czuje chłodu xD
A tak w ogóle, to Aurę puszczam, tylko w niektórych miejscach - jak tam nad rzeczką. Czyli w miejscach do których mało kto się zapuszcza i jedyne ślady widoczne na śniegu to tropy saren ...
I odbiegając od tematu - miło się czytało komentarze pod poprzednim postem, że po roku nieobecności ktoś się za nami stęsknił. Dziękuję! :)
.
.
.
*A i trochę pozmieniałam zakładki - po takiej przerwie muszę znowu ogarnąć, jak ten blog działa i gdzie co się robi xD




Pozdrawiamy
Weronika&Aura

niedziela, 8 lutego 2015

Ktoś nas pamięta?

A więc witajcie ludziska!Od ostatniego posta minął prawie dokładny rok (11 luty 2014r), napisałam w nim, że może kiedyś wrócę i wróciłam, jednak nie ma co liczyć na to, że znowu zacznę pisać regularnie posty - od czasu do czasu może tylko jakiś machnę :)
Co u nas się przez ten czas zmieniło? W sumie niewiele...Aura bardzo wydoroślała, nabrała masy, ale z charakteru dalej jest takim debilem jak kiedyś <3 Trochę szlifowaliśmy sztuczki, trochę spacerowaliśmy  -nic nowego :p Nie ukrywam dużo czasu zajmuje mi teraz koń, którego losy możecie śledzić na fanpage'u "Libra - koń marzeń" --> https://www.facebook.com/pages/Libra-koń-marzeń/520033098104062?fref=ts .
W każdym razie jesteśmy i mamy nawet parę zimowych fotek - spadła nam dzisiaj rano masa śniegu :D





Pozdrawiamy
Weronika&Aura