czwartek, 31 grudnia 2015

I tak oto minął kolejny rok....

Jak wszyscy, tak i ja napiszę swego rodzaju podsumowanie roku 2015. Szczerze mówiąc jednak jest to dla mnie wyjątkowo trudne, ponieważ nie miałam żadnych postanowień z tym rokiem związanych. Ja najkrócej mówiąc "żyję chwilą" - to co mi los przyniesie, to przygarnę :)
Rok 2015 był rokiem bardzo przeciętnym - nie był ani zły, ani dobry. Nie dokonałam w nim niczego wybitnie dobrego, ale też i niczego wybitnie durnego :) Ogólnie więc raczej nie ma co narzekać. Był to jednak w moim mniemaniu rok trochę "odpoczynkowy" o ile ktoś w ogóle zrozumie to dziwaczne określenie. Niewiele robiłam, niewiele chciałam zmienić, ale i przynajmniej niczego nie psułam. Wydaje mi się, że trochę przez konia zaniedbałam psa i to się w tym roku bardzo uwydatniło, więc może odchodząc od mojej reguły, postanowię sobie coś na 2016 rok - bardzie sprawiedliwie będę rozporządzać czasem między koniem, a psem :)






Pozdrawiamy
Weronika&Aura

1 komentarz:

  1. W takim razie życzę Ci, abyś w Nowym Roku miała dużo czasu dla psiaka! :)

    OdpowiedzUsuń