piątek, 30 grudnia 2016

Nie taki ogier straszny...

Jak pewnie część wie lub nie - zajmuję się ostatnimi czasy ogierem andaluzyjskim. Poza nim w stajni mamy jeszcze trzy inne, dorosłe ogiery, oraz dwa młodziaki.

Cuco

Czy warto mieć ogiera? Jeśli chce się nim kryć, to pewnie, w innych przypadkach - raczej nie. Ogier jest chyba najnieszczęśliwszym z koni - na padoki z innymi wyjść nie może, zawsze sam, chyba, że znajdzie mu się jakiegoś spokojnego wałacha do towarzystwa...
Czy są jakieś plusy? A i owszem - są. Po pierwsze ogier, to ogier - siła, majestat, to coś czego nie mają inne konie. Idziesz z takim przez stajnię, on cały czas drepcze w miejscu, ogon do góry, chrapy rozszerzone i wszyscy, którzy na ciebie patrzą dają ci od razu na wstępie +20 do respektu ;D
Jednak ogier, to przede wszystkim kłopot - bo trzeba go umieścić w boksie tak, by nie sąsiadował z klaczami, bo się ekscytuje i spala przy byle czym, bo w wielu stajniach, gdy przychodzisz z zapytaniem, czy możesz postawić ogiera w hotelu zamykają ci drzwi przed nosem.
Jednak dla mnie jako rekreacyjnego fotografa ogiery mają jeden ogromny plus - świetnie wychodzą na zdjęciach :D
Co prawda zabawy dwóch ogierów wyglądają trochę przerażająco, to mogę jednak zapewnić, że to dalej tylko zabawa - dwa ogiery widoczne na zdjęciach poniżej znały się już z poprzedniej stajni, gdzie chodziły razem na padok.


Pozdrawiamy
Weronika&Aura

12 komentarzy:

  1. Masz racje świetnie wychodzą na zdjęciach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na więcej postów o koniach :)

      Usuń
    2. Na pewno będę dodawać, bo w stajni bywam prawie codziennie :)

      Usuń
  2. Aż mi brakuje koni po tych kilku zdjęciach <3.
    Kiedyś miałam okazję jeździć jako luzak na zawody, raz z ogierem- co to było na rozprężalni! Buzująca maszynka. Dla mnie ciekawe jest to, że u niekastrowanych psów nie widać aż takiej różnicy jak u koni :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, u psów tak nie widać tej różnicy jak u koni :-)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia. Zazdroszczę, że masz taki częsty kontakt z końmi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Andaluzy są przepiękne. W stajni do której chodzę też jest ogier tylko, że kucyk walijski, co prawda jak na ogiera bardzo spojny, bo jeżdżą na nim osoby zaczynające nauke. Jednak "Nie taki ogier straszny". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo - nie każdy ogier to wariat :-) U nas na stajni zasadniczo na 4 dorosłe ogiery, to jeden jest tak spokojniutki jak wałach. Duży wpływ ma też rasa, wychowanie oraz to czy ogier jest kryjący, czy nie.

      Usuń
  5. Piękne te konie! <3
    Kiedyś jeździłam konno, byłam już na galopie ale przestałam jeździć. Poczułam po prostu, że to nie moja bajka, wolę jednak psy... Jeszcze ten fakt, że w terenie podczas galopu spadłam 2 razy (podczas 1 jazdy... xD) i skręciłam sobie kostkę, rodzice i tak by mnie już nie puścili ehh. A w mojej stajni był właśnie kiedyś ogier, przekochany był, tak jak mówisz - ogiery wcale nie są takie złe. Zostawiam obserwację :)
    smallshaggy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nigdy nie miałam okazji pojeździć na andaluzie :/ mam nadzieję, że jeszcze sporo życia przede mną i będzę miała taką możliwość :D
    Zapraszam do obejrzenia i zaobserwowania mojego bloga: mojamalina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiadomo co cię w życiu czeka, jeszcze rok temu jazdę na andaluzach uważałam za nieosiągalną :-)
      One mają jeden duży plus - w większość mają bardzo wygodne i zarazem ekspresyjne chody.

      Usuń
  7. Ja tam uważam, że każdy koń się świetnie prezentuje na zdjęciach ale na żywo to już czasami jest wow. Rzadko kiedy mogę zobaczyć jakiegoś konia na żywo ale zawsze podziwiam jeźdźców za opanowanie podczas jazdy nad tymi szalejącymi ogierami. Mam nadzieję, że na blogu będą się pojawiać jakieś fajne ciekawostki czy coś w tym stylu. Fajnie by było dowiedzieć się czegoś nowego :D
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń